Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe a problematyka parkingowa

Na obszarach, gdzie dominuje zabudowa wielorodzinna, coraz bardziej brakuje miejsc parkingowych. Zjawisko to narasta i stanowi wyjątkowo dotkliwy problem współczesnych miast. Szacujemy, że doświadcza go regularnie kilka milionów rodzin w Polsce. Jest to duże wyzwanie dla deweloperów, spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych oraz wszystkich podmiotów, które zarządzają infrastrukturą osiedli mieszkaniowych. Nie ma niestety środków zaradczych, które zadowoliłyby każdego. Można jednak znacznie poprawić ogólną sytuację, wprowadzając sprawiedliwe zasady i systemowe rozwiązania w parkowaniu.

Gdzie i w jaki sposób parkują mieszkańcy osiedli?

Osiedla i dzielnice mieszkaniowe słusznie nazywane są miejskimi sypialniami. A kiedy my śpimy, nasze samochody również pozostają w spoczynku, dlatego sytuację parkingową najlepiej ocenić wieczorem, nocą i wczesnym rankiem.

Mieszkańcy mają do dyspozycji m.in. otwarte, ogólnodostępne, wyznaczone miejsca postojowe i to właśnie o nie rozgrywają się największe” batalie” mieszkańców i gości. Nowsze bloki posiadają garaże lub hale garażowe, z których – z założenia – korzystają auta konkretnych właścicieli. Część miejsc parkingowych znajduje się na parkingach wydzielonych, strzeżonych bądź dozorowanych, którymi zarządzają różne podmioty.

Niekiedy takie zamknięte parkingi powstają tuż przy blokach i tworzą wspólną całość z terenem wokół budynków. Szczególnym przypadkiem są całkowicie grodzone osiedla z kompletną infrastrukturą parkingową. Do rzadkości nie należy również zabudowa mieszkaniowa sąsiadująca z pasem drogowym. Wówczas mamy w zasadzie do czynienia z przypadkiem, który został opisany w przy okazji parkowania na drogach publicznych. Zarządzanie jest tu ściśle związane z polityką parkingową, którą kształtuje gmina, a która dotyczy również mieszkańców.

Źródła problemów ze znalezieniem miejsca postojowego

Kierowcy często narzekają, że miejsc jest zbyt mało. Starsze osiedla mieszkaniowe budowano w czasach kiedy współczynnik motoryzacji był dużo niższy a parkingi nieraz świeciły pustkami. W nowym budownictwie relacje przestrzenne są odmienne, a wysokie ceny działek skłaniają raczej do gęstszej zabudowy. Czy zarządzający osiedla mi są zatem w stanie udostępnić więcej miejsc parkingowych? Zwykle nie ma na to warunków.

Jednocześnie liczba samochodów należących do mieszkańców wzrasta, więc osiedla borykają się z tymi samymi niedogodnościami, co centra naszych miast. Problemy się pogłębiają, a ich przyczyną są niestety przyzwyczajenia, mentalność i nierealne roszczenia mieszkańców. Wiele osób sądzi, że 3-4 samochody w rodzinie to naturalna rzecz, a równocześnie oczekują, że każdy pojazd będzie mógł bezpłatnie parkować pod blokiem. Oprócz aut prywatnych mamy jeszcze służbowe, a częstą praktyką jest parkowanie samochodów dostawczych na osiedlach. I chodzi tu nie tylko o pojazdy kurierów, ale też np. lawety czy ciężarówki.

Jak kompensować deficyt miejsc parkingowych?

Rola płatnych, osiedlowych parkingów strzeżonych i dozorowanych jest nieoceniona. Wydzielone z ogólnodostępnej przestrzeni, zaspokajają potrzeby parkingowe przynajmniej części stałych mieszkańców. Coraz częściej wyposażone w automatyczne, bezobsługowe systemy, wykorzystują kamery – zarówno do identyfikacji jak i zdalnego nadzoru. Jako że są to parkingi długookresowe, z reguły płaci się za nie kupując abonamenty, np. w formie elektronicznej.

Chociaż opłaty abonamentowe nie są zbyt wygórowane, na parkingach płatnych są często wolne miejsca, czego nie można powiedzieć o otwartej przestrzeni postojowej. Możliwość darmowego parkowania pod blokiem nadal jest uznawana za „święte prawo”. Kierowcy wolą się ścigać i walczyć o wolne miejsce, niż zapłacić. Taka jest ludzka natura, dlatego zmiany muszą odbyć się na wielu płaszczyznach.

Otwarte parkingi osiedlowe to największe wyzwanie dla zarządzających osiedlami. Logicznym i sprawiedliwym rozwiązaniem jest ograniczenie prawa do bezpłatnego postoju np. do jednego samochodu na jedno mieszkanie. Baza numerów uprawnionych numerów rejestracyjnych może być podstawą zarządzania parkowaniem. Techniczna realizacja tych postanowień możliwa jest również w formie zarządzania cyfrowymi uprawnieniami. Pozostaje kwestia egzekwowania zasad. Tu z pomocą przychodzi wyrywkowa inspekcja prowadzona przez służby kontrolne, albo – jeśli pozwolą na to warunki przestrzenne – system oparty na kamerach i kontroli dostępu.

Oczywiście należy równolegle wdrożyć systemy pobierania opłat za parkowanie pojazdów spoza „białej listy”. Idealną kombinacją jest parkingowy terminal płatniczy oraz aplikacja Mobilet.

Projekt Parking ma dla Ciebie całościową ofertę, która pozwoli – Tobie lub nam – efektywnie zarządzać parkingami osiedlowymi. Dzięki naszym urządzeniom, systemom, aplikacją sieciowe i mobilne oraz kompleksowym usługą możesz opanować parkingowy chaos i polepszyć jakość życia mieszkańców.